Pasztetowa

Sklepowe pasztety to jedna z tych rzeczy, które omijam robiąc codzienne zakupy. Nie wiem czy wiecie, ale pasztety dostępne w naszych sklepach potrafią mieć mniej mięsa niż karma dla zwierząt. Zamiast tego wolę samodzielnie taki pasztet upiec, bo nie dość że jest prosty do zrobienia, to jeszcze można w nim wykorzystać kończące się kawałki mięsa czy warzyw no i dzięki temu wiemy co jemy.

Mogłoby się więc wydawać, że szpitale albo same będą piekły pasztet, albo w ogóle go nie będą podawać. Nic bardziej mylnego. Oto zestaw śniadaniowy przesłany do nas za pomocą Facebooka, który został zaserwowany w jednym ze szpitali:

pasztetowaChciałbym zwrócić uwagę nie tylko na samą estetykę, która jest katastrofalna, ale także na ilość tego jedzenia. Przecież tego pasztetu jest tyle co masła na kanapkę… Jedno jest pewne – nie polecamy takich śniadań, zwłaszcza dla chorych.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj inne:
Mózg

Sztuką w kuchni jest tworzyć ciekawe dania z produktów mało znanych i niepopularnych. Szefowie kuchni...

Zamknij