Jedzenie z puszki

Tego jeszcze nie było. W ramach „przyrządzania” posiłku tym razem jeden z polskich szpitali poszedł po całości – rzucił na talerz jedzenie z puszki i do tego dodał oczywiście chleb. A przepraszam, jest jeszcze jakaś maź, pewnie margaryna 😉

jedzeniezpuszki

Gdyby ktoś nie odgadł, czym jest ta czerwona papka to podpowiadam – jest jest to rozdrobniona ryba w sosie pomidorowym.

Tak się zastanawiam – czy kucharz który to podaje ma płacone za gotowanie? Jeśli tak, to co tutaj jest ugotowane albo przyrządzone? Absurdy szpitalne zaskakują nas każdego dnia. Nie pozostaje nam nic innego jak czekać na jedzenie z proszku. A ten blog mnie nauczył, że i pewnie taki rarytas się tutaj pojawi 😉

Swoją drogą jest to kolacja dla kobiety w ciąży. Nie wiem czy akurat jedzenie z puszki to jest coś, czego akurat przyszłe mamy potrzebują…

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. marcysia napisał(a):

    Ze śniadań na oddziale położniczym pamiętam chleb, jakieś mazidło i marmoladę, a na obiad żółta woda zwana rosołem, i szynka konserwowa, tak, tę szynkę bardzo dobrze pamiętam, zaserwowano ją jako super śniadanie dla ciężarnej tuż przed porodem, mąż przywoził mi codziennie jedzenie z domu, współczułam głęboko kobietom, które nie mogły liczyć na tak wspaniały gest swoich mężczyzn…

  1. 25 września 2014

    […] z Waszych ulubionych wpisów był ten w którym pokazałem Wam jedzenie z puszki. Dzisiaj pokażę Wam kontynuację tego coraz popularniejszego trendu w naszych kuchniach […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przeczytaj inne:
Surowa kaszanka

Wyobraźcie sobie letni wieczór, jest jeszcze widno i ciepło, a wraz ze znajomymi siedzicie na...

Zamknij